W każdym małżeństwie zdarzają się wzloty i upadki, lepsze i gorsze momenty, osiągnięcie porozumienia nie rzadko wymaga więc wiele wysiłku i dodatkowych zabiegów, jeśli jednak obydwoje małżonkowie chcą kontynuować małżeństwo, wówczas ten związek najpewniej przetrwa. Zdarza się jednak również, że to tylko jeden z małżonków „walczy” o utrzymanie małżeństwa i pragnie naprawienia relacji, natomiast drugi nie widzi już wspólnej przyszłości i jest zdecydowany na rozwód, czy więc w takiej sytuacji rozwód jest jedynym rozwiązaniem?

W przypadku relacji międzyludzkich najprostsze rozwiązania są z reguły najlepsze, dlatego, aby ratować małżeństwo należy przede wszystkim rozmawiać ze sobą oraz słuchać tego co współmałżonek mówi. To proste stwierdzenie może oczywiście wydawać się banalne, jednakże większość problemów w małżeństwach bierze się właśnie z niedomówień, nieumiejętności wspólnej rozmowy, niekomunikowania swoich potrzeb oraz oczekiwań wobec współmałżonka, finał jest więc taki, że małżonkowie nie rozumieją się nawzajem, powstają konflikty i każdy z nich zaczyna żyć swoim, oddzielnym, życiem.

Odbudowa relacji małżeńskich nie jest prostym zadaniem, dlatego gdy małżonkowie sami porozumieć się nie potrafią, a jeden z małżonków jest już wręcz zdecydowany na rozwód, w celu ratowania małżeństwa zawsze można zaproponować współmałżonkowi podjęcie terapii małżeńskiej. Terapia jest o tyle korzystnym rozwiązaniem, że problemy małżonków są omawiane w obecności bezstronnej osoby trzeciej, która wskaże jak to wygląda z jej perspektywy i jakie są możliwe rozwiązania zachodzących konfliktów.

Bardzo często uwagi poczynione przez osobę, która na problemy spojrzy z boku i bez tych wszystkich emocji, które małżonkom zawsze towarzyszą, uświadamia małżonkom w czym tak naprawdę tkwi ich problem i jeśli tylko oboje małżonkowie będą chcieli dla dobra swojego małżeństwa się zmienić i posłuchać rad terapeuty, jest wówczas możliwe, że małżeństwo się utrzyma.

Pamiętać także należy, że szans na uratowanie małżeństwa nie przekreśla jeszcze wniesie pozwu o rozwód. W przypadku postępowań rozwodowych, jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa, sąd może bowiem skierować strony do mediacji. Skierowanie do mediacji może nastąpić zarówno przed wyznaczeniem terminu pierwszej rozprawy, jak i w toku postępowania.

Przed wyznaczeniem pierwszej rozprawy skierowanie do mediacji nastąpi, kiedy z treści pism procesowych stron, a więc z pozwu, bądź z odpowiedzi na pozew sąd nabierze przekonania, że istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa. Sąd może skierować strony do mediacji aż do momentu zamknięcia rozprawy.

W przypadku pojednania się stron przed mediatorem, mediator niezwłocznie powinien złożyć w sądzie rozwodowym protokół z przebiegu mediacji, zaś małżonkowie powinni podpisać ugodę. Gdy protokół z przebiegu mediacji, zawierający oświadczenie małżonków o pojednaniu wpłynie do sądu, sąd umarza wszczęte postępowanie rozwodowe.

Oczywiście może się zdarzyć, że pomimo podjętych prób ratowania małżeństwa, jeden z małżonków i tak nadal będzie chciał, aby sąd wydał wyrok rozwodowy, gdyż nikogo siłą w małżeństwie zatrzymać nie można, pamiętać należy jednakże o tym, że obowiązujące przepisy przewidują kilka sytuacji kiedy pomimo tego, że zaistniały przesłanki warunkujące rozwód, sąd rozwodu jednak nie orzeknie.

Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest jednak dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Ponadto, rozwód nie jest dopuszczalny także wtedy, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Orzeczenie rozwodu może okazać się sprzeczne z zasadami współżycia społecznego zwłaszcza wówczas, gdy jeden z małżonków jest nieuleczalnie chory, wymaga pomocy moralnej i materialnej współmałżonka i rozwód stanowiłby dla niego rażącą krzywdę.

Natomiast brak zgody na rozwód małżonka niewinnego skuteczny będzie wówczas, gdy rozkład pożycia powstał wyłącznie z winy małżonka żądającego rozwodu, z kolei z wyłączną winą rozkładu pożycia mamy do czynienia wówczas, gdy po stronie małżonka żądającego rozwodu istnieją zawinione przez niego przyczyny rozkładu pożycia, a po stronie drugiego małżonka nie istnieją żadne przyczyny rozkładu pożycia albo istnieją przyczyny niezawinione, lecz nie tak poważne, aby należało uznać, że same wywołałyby zupełny i trwały rozkład pożycia. Taka odmowa zgody na rozwód może być jednak w konkretnych okolicznościach uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.

Małżonek chce rozwodu, a ja nie. Co mogę zrobić, aby ratować małżeństwo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *